Kard. Krajewski o uczestnikach marszów równości: I oni są Kościołem, należy im się szacunek

Hits: 71

–Gdybym był biskupem Białegostoku, w dzień marszu wyszedłbym na drogę i zaprosił wszystkich jego uczestników do katedry – mówi jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski.

Kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, wziął udział w łódzkiej pielgrzymce na Jasną Górę. Podczas drogi dzielił się różnymi refleksjami. Jedna z nich dotyczyła podejścia Kościoła do osób homoseksualnych.

Bliski współpracownik papieża zwrócił uwagę, że Franciszek jest najbardziej nielubiany wtedy, gdy cytuje Jezusa; obrywa, gdy mówi czystą Ewangelią. Podał dwa przykłady – papieskie słowa o tym, że Bóg nigdy nie męczy się przebaczeniem i powiedzenie: kim ja jestem, żebym osądzał.

Kard. Krajewski radził uczestnikom pielgrzymki, by w trudnych momentach sięgać do Ewangelii i szukać w niej odpowiedzi na pytanie, co w danej sytuacji zrobiłby sam Jezus. Jak przypomniał, Chrystus mówił: „przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście”. Wszyscy – podkreślił duchowny.

 

 

Zdaniem jałmużnika papieskiego, księża powinni zatem towarzyszyć wszystkim – nie tylko na drodze sakramentalnej, lecz także przez spotkanie czy osobistą rozmowę.

Kardynał przyznał, że w kontekście niedawnych marszów równości w Polsce zastanawiał się, co zrobiłby Jezus. – Gdybym był tam biskupem, to po prostu wyszedłbym na drogę i zaprosił wszystkich do katedry. Jezus robił podobnie – mówił. – Wyobrażacie sobie, co by się działo w poniedziałek? Wszyscy pobożni z katedry przychodziliby z wodą święconą i szorowaliby ławki – dodał.

Choć kard. Krajewski zwrócił uwagę na „bezsens zwożenia ludzi z Polski i Europy” na Marsz Równości do Białegostoku, zaznaczył, że jego uczestnicy także są Kościołem. – Czy się to komuś podoba, czy nie, za nich też umarł Jezus. Trzeba ich otoczyć szacunkiem i być z nimi – podkreślił.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pol-News24