Agent CBA Tomasz Prus i poczta w Bieszczadach

Hits: 84

–Jak opisywała „Gazeta Bieszczadzka” Prus z pończochą na głowie napadł na urząd pocztowy w Bieszczadach. Sprawa była o tyle zabawna , że przyszły agent CBA był tak pijany, że nie zwrócił uwagi na to , że szefowa poczty wymknęła się na  i zadzwonila policję. A posterunek był niedaleko bo okoli  20 metrów od poczty.

Jak ustaliła “Rz”, Prus dziesięć lat temu był podejrzany o napad na pocztę. 25 października 1996 r. student historii Tomasz Prus i Jan Ciećwierz (świeżo upieczony absolwent prawa) pojechali na wycieczkę w Bieszczady. W pociągu do Zagórza sporo pili – policyjny alkomat wykazał, że obecny doradca szefa ABW miał prawie 3 promile alkoholu we krwi, jego kolega 1,3 promila. Byli bez grosza – za ostatnie pieniądze kupili w kiosku kilka gadżetów, wśród nich damskie pończochy

– Udało im się jednak wyjść z kłopotów – prokuratura umorzyła sprawę po interwencji adwokata Jana Ciećwierza, ojca kolegi Prusa

– opisywała sprawę „Gazeta Prawna”.

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pol-News24